niedziela, 27 listopada 2016

Prolog

Prolog
          Widziała ciemność, widziała przez nią. Dookoła rosły wysokie drzewa przesłaniały i tak już słabe światła rzucane przez księżyce jej ukochanego świata. Biegła, znała cel swojej drogi. Wiedziała, że musi tam dotrzeć. Wiedziała, że bez niej nie zakończą tego raz na zawsze. Wiedziała, że wbrew wszystkiemu to ona ma rację. Wiedziała…
          Spojrzała w niebo, zobaczyła rozjaśnione niebo, znak że już zaczęli. Nie wysłuchali jej, nie uwierzyli w to co im mówiła. „Głupcy” pomyślała. Przez nich historia znowu się powtórzy, a błędne koło będzie trwało nieprzerwanie. Jeśli tylko znalazłaby sposób, żeby to zatrzymać. Wiedziała, że już nie zdąży. Mogła jedynie liczyć na to, że w ciągu tych kilku chwil, które jej zostały, zdoła wymyślić jakiś sposób na powstrzymanie tego w przyszłości. Nie miała jednak pojęcia czy może cokolwiek zrobić. Przecież w tej właśnie chwili Wszechświat kończył się po raz kolejny.